| Science Fiction Fantasy i Horror #25 |
|
Listopad za nami i już najwyższa pora podsumować dwudziesty piąty numer literackiego miesięcznika Science Fiction Fantasy i Horror.
Tym razem w piśmie znalazły się cztery dłuższe opowiadania i dwa
shorty. Do tego dołączył żelazny w swym składzie blok publicystyczny.
Na szczególną uwagę zasługuje znów okładka. Przedstawia ona ilustrację
z gry Hellgate: London, którą można określić mianem 'Diablo 3D', mając mocne oparcie w klimacie postapokalipsy.
Najdłuższym tekstem numeru jest Infernalizacja – Piotra Patykiewicza.
Niewątpliwie jest to jedno z najciekawszych opowiadań, a w moim
mniemaniu najlepsze z zaprezentowanych. Od początku bardzo przyjemnie i
płynnie czyta się perypetie pewnego 'króla śmieci' – człowieka który
kieruje interesem utylizacji odpadów w jednym z polskich miast.
Nieoczekiwanie na drodze bohatera staje konkurencyjna firma, prowadząca
agresywną kampanię na rzecz przyszłego przetargu, organizowanego przez
władze miasta. Nie tylko podkupuje ona wszystkich pracowników, ale
zmusza do fuzji obydwie firmy, pod bezwzględnym kierownictwem nowego
'króla śmieci'. Wkrótce jednak zaczynają się dziać bardzo dziwne
rzeczy, takie jak wybuch w starej kopalni i deszcz dziwnego błota. Cała
sprawa nieoczekiwanie zaczyna śmierdzieć siarką...
Zdarzenie na Kaiser-Re – Andrzeja Miszczaka to niemal klasyczna
space opera. Jest to krótka opowieść o grupie przyjaciół tworzących
trupę aktorską. Podczas pobytu na tytułowej stacji kosmicznej, gdzie
odbywa się Święto Słońca, młodzi aktorzy próbują zarobić trochę grosza
oraz wypromować się w aktorskim światku. Zaskoczeniem jest to, że tym
razem udaje im się przekonać ku swojemu talentowi znaczną część
publiczności. Przed młodzianami otwierają się powoli wrota sławy i
bogactwa. I wtedy następuje splot nieoczekiwanych wydarzeń, które
komplikują znacznie sytuację. Sama opowieść jest lekka i z dozą humoru.
Stara Gwardia - Dawida Juraszka to dobra pozycja dla fanów
heroic fantasy. Nie brakuje tutaj dobrej przygody i akcji w
barbarzyńskim, mistycznym świecie. Historia prezentuje się dość
ciekawie, choć niektóre sceny wydają się być nieco meczące dla oka.
Porównując tekst Dawida do innych opowiadań tego numeru SFFH, moim
zdaniem prezentuje się on średnio.
Struktura – Wojciecha Piechoty to tekst, który mnie
zaintrygował. A to głównie ze względu na to, iż fabuła opowiada o
pewnym matematyku, który ma dziwne zdarzenie z dziwnym wirusem
komputerowym. Wojciech od początku sprawnie porusza się w świecie
informatyki, przedstawiając nawet dość zawiłe pojęcia z tej dziedziny.
Akcja cały czas nabiera tempa, intryga się rozkręca. Niestety finał w
moim odbiorze nie jest już taki dobry. Pointa wydaje się być na siłę
uproszczona i pozostawia na koniec spory niedosyt wobec tych wszystkich
wizji zakończenia, które zrodziły się po drodze w mojej głowie.
Całokształt jednak prezentuje się bardzo dobrze i pozostawia takie
właśnie wrażenie.
Shorty, które ukazały się w tym numerze oceniam bardzo
pozytywnie. Wygląda tak, jakby najlepsze dwa teksty naczelny celowo
pozostawił na potrzeby tego numeru.
Zarówno Kasjopeja – Adama Mrozka, jak i Do białości, Satanaelu! - Andrzeja Kozakowskiego
bardzo mi przypadły do gustu. Są to wg mnie najlepsze shorty tych
autorów, jakie ukazały się na łamach SFFH. Adam prezentuje ciekawe
ujęcie tematyki wieczności i przemijania, natomiast Andrzej porusza
inne filozoficzne zagadnienie bytu i zagłady.
Wśród publicystyki pojawiły się trzy stałe rubryki, czyli: A-to-mistyka - Adama Cebuli, ukazującego dokonujące się przemiany cywilizacji ku informatyzacji, Kreskówki – Feliksa W. Kresa, roztrząsającego tym razem problematykę wojny w literaturze oraz niezwykle interesujący odcinek Żwikipedii, w której Wiktor Żwikiewicz opowiada bliżej o swojej sławie i niesławie. Dodatkowo w tym numerze pojawiła się odpowiedź Kruka Siwego na zarzuty Kresa odnośnie przypominania klasyków polskiej fantastyki.
Publikacja: serwis OUTPOST
|