|
| Trupojad |
|
Przed lekturą antologii horroru i grozy autorstwa polskich
początkujących pisarzy, odczuwałem lekki sceptycyzm co do zawartości.
Jednak ujęta w dłoń czterystustronicowa książka zachęcała przyjemną i
zarazem niepokojącą okładką. Po przeczytaniu wstępu Jarosława
Grzędowicza nie miałem już wątpliwości - książkę warto przeczytać
choćby po to, by przekonać się o przyszłości polskiego horroru. W końcu
piętnaście wyselekcjonowanych opowiadań powinno dać jakiś obraz
rozwijającego się nowego (nie tylko młodego) pokolenia "siewców grozy".
Generalnie – nie zawiodłem się. Na pewno należy zwrócić uwagę na
tytułowy utwór – „Trupojad” Grabarza alias Piotra Połubińskiego.
Spodziewałem się, że tytuł nie znalazł się na okładce drogą losowania i
przypuszczenia sprawdziły się. Jest to opowieść z cyklu 'Z pamiętników
obłąkanego grabarza'. Przedstawia konfrontację mrocznej postaci, jaką
jest ów grabarz z pewnej polskiej mieściny, z inną, przerażającą -
człowiekiem żyjącym na marginesie społeczeństwa, żywiącym się martwym
ludzkim ciałem, które to najłatwiej znaleźć na cmentarzu. Można
powiedzieć, że całość owiana jest nutką nekro-romantyzmu, a pieprzu do
historii dodaje sugestia, iż tajemniczym grabarzem może być sam autor.
„Cyklon” Alicji Gatek to krótka opowieść o paleniu papierosów, a raczej
o koszmarze rzucania palenia. Zdecydowanie polecam wszystkim palaczom,
choć sam tekst wydał mi się jednym ze słabszych.
„Pokój” Daniela Grepsa ponownie wciąga w lekturę. I chociaż pomysł
wydaje się być mocno zainspirowany od Kinga, a tekst momentami
niedoszlifowany, to tajemnica pokoju, do którego nie wolno wchodzić w
nocy, trzyma w napięciu do końca. No i zakończenie, które daje nam
chwilę refleksji.
„Cierpliwość” Roberta Cichowlasa nadaje wrażenie przeplatanki dobrych
tekstów ze słabymi. Banalny pomysł i prosta, nierozwinięta fabuła,
spodobać się mogą jedynie fanom sztuki w postaci starych tajemniczych
masek...
„Opowieść oszusta” Jakuba Małeckiego to kolejne opowiadanie z
'czołówki'. Napisane bardzo swobodnie, z dozą czarnego humoru, pokazuje
nam pokusy codziennego szarego życia. A także zło, które się pod nimi
ukrywa, czy też w nas samych. No i nie należy zapominać, że urzędnik to
też człowiek, który czasami ma po prostu dość...
„Melodie naszych sąsiadów” Roberta Wieczorka to cała prawda o urokach
mieszkania w bloku... i jeszcze coś więcej. To także ostrzeżenie przed
zgubną ciekawością oraz samotnością. Poza tym nigdy nie ufajcie
sąsiadom!
„Prezent” Krzysztofa Gonerskiego opowiada o tym, jak czasami możemy
zaskakująco mało wiedzieć o najbliższych nam osobach. Szczególnie o ich
ciemnej stronie natury. Zawsze zwracajcie uwagę na dziwne hobby
partnera.
„Zniknięcie” Tomasza Duszyńskiego to ciekawa opowieść o serii
tajemniczych zniknięć ludzi, podczas rejsów drogimi jachtami. Historia
wciągająca, którą bardzo dobrze się czyta. Czytelnik niemal utożsamia
się z głównym bohaterem, prywatnym detektywem, który próbuje rozwikłać
tą niezwykle intrygująca zagadkę. Trzyma w napięciu do końca, a kończy
się dość niebanalnie.
„Szczelina” Pawła Pietrzaka porusza tematykę moralności i
sprawiedliwości. Autor przedstawia swoją wizję w dość niekonwencjonalny
sposób, co dodaje rumieńców i tajemniczości. Czyżby rozliczenie z życia
nastąpiło za pośrednictwem pęknięcia w ścianie?
„Renowator” Tima Borysa wydała mi się opowieścią dziwną. Z jednej
strony momenty dobrej prozy, z drugiej – nieprzemyślane fragmenty
fabuły. Widać spory potencjał, a jednak całość jakby nie współgra. Może
dlatego, że Szatan zaczął się mieszać w pisarskie rzemiosło...
„Wierna rzeka” Aleksandry Zielińskiej to opowieść ciekawa, choć mam
niedosyt odnośnie sposobu jej przedstawienia. Akcja się dzieje w
tajemniczej francuskiej osadzie, gdzie nie wszystko jest takie jak by
się mogło wydawać. Godne polecenia fanom filmu „Inni".
„Moja lewa ręka” Radosława Kowalika jest opowiadaniem nieco
groteskowym, traktującym o pewnej dziwnej przypadłości pewnego pisarza.
Otóż staje on w obliczu szaleństwa gdy okazuje się, że jego opowiadania
zaczynają się realizować w prawdziwym życiu. Byłoby to może wskazane,
gdyby pisał romanse a nie opowieści grozy...
„Z miłości do ciała” Anny Szczęsnej porusza kwestię narcyzmu i
przesadnego wywyższania własnej osoby, co może okazać się zgubne...
„Obowiązek szkolny” Wiesława Karasińskiego cechuje się niebanalnym
pomysłem i niezłą realizacją. Opowiada o pewnym ośmioletnim chłopcu,
który posiada pewną moc kontroli nad umysłami i za żadne skarby nie
chce chodzić do szkoły. Czy znajdzie się pedagog, który zdoła zapędzić
niepokornego młokosa tam, gdzie jego miejsce?
„Na południe od wtedy, na północ od teraz” Pawła Palińskiego zamyka
zbiorek mocnym akcentem. Autor pokazuje, jak może ewoluować psychika
człowieka, który od młodych lat narażony był na presję ze strony
społeczeństwa.
Podsumowując, przyznam, że warto zapoznać się z tą antologią chociażby
dla kilku najlepszych opowiadań. Wśród piętnastu, jedną trzecią
stanowią teksty bardzo dobre, jedną piątą słabe. Reszta jest dobra, i
najważniejsze, że większość odnosi się do polskich realiów. Pozostaje
teraz czekać na tom drugi.
Publikacja: serwis Paradoks, strona wydawnictwa Red Horse
|
|